Wpisy archiwalne w kategorii
Kołobrzeg
Dystans całkowity: | 1487.29 km (w terenie 212.00 km; 14.25%) |
Czas w ruchu: | 68:18 |
Średnia prędkość: | 16.20 km/h |
Maksymalna prędkość: | 58.55 km/h |
Suma podjazdów: | 4051 m |
Maks. tętno maksymalne: | 180 (100 %) |
Maks. tętno średnie: | 118 (65 %) |
Suma kalorii: | 20072 kcal |
Liczba aktywności: | 28 |
Średnio na aktywność: | 53.12 km i 3h 35m |
Więcej statystyk |
Ku Słońcu
Czwartek, 12 września 2013 Kategoria Kołobrzeg, Lajchcik - 0km - 50km, Nad morzem, Only we
Km: | 36.00 | Km teren: | 20.00 | Czas: | km/h: | ||
Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | °C | HRmax: | HRavg | ||
Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Sprzęt: Felt mtb Q900 | Aktywność: Jazda na rowerze |
Rok temu nie udało mi się przejechać tej pięknej trasy, bo gdy przejechałem pierwsze 6 km pioruny chciały naładować mi baterie w kieszeni a deszcz próbował rozpuścić mnie na cacy ;)).
Tym razem pogoda dopisała a może dla tego że Patrycja zemną jechała ;).
Trasa Ku Słońcu jest bardzo ciekawa i malownicza obfitująca w wiele ciekawych miejsc, budowli i bardzo zróżnicowanego terenu, albo bardziej dróg prowadzących tym szlakiem.
Począwszy od drogi gładkiej asfaltowej po płytową, kaflową tak ją nazwę gdzie plomby z zębów wypadają i oczy z oczodołów ;)) aż do leśnych szutrów i dzikiej zarośniętej polany.
Po prostu jeśli będziesz kiedyś w tej okolicy ta trasa jest obowiązkowa, tak piękna i ciekawa.
Trasa choć jest krótka bo tylko 36 km to dostarcza sporo adrenalinki ;).
Ale co ja tu będę pisał resztę niech zdjęcia pokarzą ;).











































Tym razem pogoda dopisała a może dla tego że Patrycja zemną jechała ;).
Trasa Ku Słońcu jest bardzo ciekawa i malownicza obfitująca w wiele ciekawych miejsc, budowli i bardzo zróżnicowanego terenu, albo bardziej dróg prowadzących tym szlakiem.
Począwszy od drogi gładkiej asfaltowej po płytową, kaflową tak ją nazwę gdzie plomby z zębów wypadają i oczy z oczodołów ;)) aż do leśnych szutrów i dzikiej zarośniętej polany.
Po prostu jeśli będziesz kiedyś w tej okolicy ta trasa jest obowiązkowa, tak piękna i ciekawa.
Trasa choć jest krótka bo tylko 36 km to dostarcza sporo adrenalinki ;).
Ale co ja tu będę pisał resztę niech zdjęcia pokarzą ;).

Początek naszej przygody i pierwsza tablica o nazwie Ptaki szuwarów trzcinowych. Takich tablic z dokładnym opisem co znajduje się w danym miejscu jest dość sporo© FENIKS

Droga płytowa przez łąki dobra na przebudzenie jeśli ktoś kawy nie wypił o poranku ;))© FENIKS

Rzeka Błotnica wypływająca z jeziora Kamienica i wskazanie na turystę którego bobry dopadły ;)© FENIKS

Tam turysta poległ a bobry plecak z batonikami zwinęły ;)© FENIKS

Dokładny opis na temat rzeki Błotnicy i co w niej pływa ;) czyli jakie ryby cię mogą zaciamkac na śmierć ;))© FENIKS

Jedziemy dalej szukać nowych tablic i przygód i może lepszej drogi ;)© FENIKS

Głowaczewo ale co to tablic nowych brak, ale za to asfalt gładki jak szkło ;)© FENIKS

W stronę Karcina takie klimaty z drzewami bardzo lubię© FENIKS

Karcino gdzieś w pobliżu będzie piękny kościół© FENIKS

Kościół w Karcinie p.w. Podwyższenia Krzyża Świętego powstał w 1869 w stylu neogotyckim© FENIKS

I fotka na ten piękny zabytek© FENIKS

A tu proszę wycieczki jesteśmy ;))© FENIKS

Szkoła w Karcinie a raczej mały budyneczek na 17 uczniów powstał w 1932r© FENIKS

I kawałek prostej do buczynowego lasu© FENIKS

I piękny buczynowy las a w nim masę jaszczurek, też mają ochotę na batoniki ;)© FENIKS

I to co dzieci lubią najbardziej czyli polne wariactwo na snopkach czy też belach siana ;)© FENIKS

Sarbia i wszystko jasne ;) czyli przegląd rowerów© FENIKS

Sarbia a w niej doskonale zachowany Pruski mur i zagrody ryglowe i wiele innych ciekawych rzeczy ;)© FENIKS

Kościół w Sarbii pw. św. Jana Chrzciciela, liczy sobie 700 lat© FENIKS

A i oto kościół z drewnianą dzwonnicą© FENIKS

Pokarz kotku co jest w środku ;))© FENIKS

Drzonowo gdzieś zaraz znajdziemy tablice o tej jak że malutkiej miejscowości© FENIKS

I jest historia miasta sięga do 1276 r. nazwa wcześniejsza Drenow, gdzie znajdował się młyn wodny, kuźnia, owczarnia ale piwiarni brak ;( co za czasy żeby zimnego piwka z gazem nie można było wypić ;)© FENIKS

Jestem tu i tam wszędzie jest mnie pełno ;). Ta droga maiła jakieś 5 km i zadbała o moje oczy które mi wypadły i o inne części ciała o których nie wspomnę ;)© FENIKS

Nowogardek a droga dalej okrutna, ale już za chwil parę będziem z Bosmanem się zabawiać ;)© FENIKS

I odpoczynek przy Bosmanie w skali 10 i pewnej Pani w skali 100 czyli lux ;)© FENIKS

Nowogardek rok jakieś 1320 a pierwsza nazwa Neugarten© FENIKS

Delikatne zbliżenie co tam napisane ;)© FENIKS

Czas przyszedł na przemierzanie łąk, łączek© FENIKS

Stary Borek to i leśne szaleństwo się zaczyna© FENIKS

Droga wycieczki jesteśmy dokładnie tutaj© FENIKS

Wjeżdżamy w leśne odstępy gdzieś nie opodal ma być bardzo stary cmentarz© FENIKS

Klimacik zaczyna być ciekawy, drzewa łapią za głowę ;)© FENIKS

Cmentarz w Nowym Borku, najstarszy nagrobek zachował się z 1887 r© FENIKS

Po wyjeździe z leśnego cmentarzyska docieramy do tablicy Stary Borek i pierwsze wzmianki o nim pochodzą z 1267r© FENIKS

Bałtyckie złoto czyli jantar na plaży i do kieszeni ;) mowa tu o bursztynie, wszystko moje moje i tylko moje ;)))© FENIKS

Dalsza część trasy prowadzi granicami Grzybowa i wchodzi w dość gęsty las© FENIKS

Naturalne powstanie i odnowienie lasu i tu też udało nam się odnaleźć tablicę© FENIKS

Przyszedł czas na wydostanie się z gąszczu Szuwarka muchomorka ;))© FENIKS

Czym bliżej cywilizacji tym są oznaki życia debili że tak to ujmę, czyli Lasy Siedliskowe i spray koloru brązowego ;(© FENIKS

Łęg jesionowo olszowy czyli bagna i tym podobne ;)© FENIKS

Bór Bażynowy i nasi też tu byli ;(. Występowanie wyłącznie w strefie wybrzeża południowego Bałtyku© FENIKS

A na koniec tej pięknej wycieczki ładowanie baterii czyli smaczny obiadek i rozmowy o przejechanym kawałku nadmorskich okolic. Było super© FENIKS
Latarnie wzdłuż wybrzeża Grzybowo Kołobrzeg - Gąski.
Wtorek, 10 września 2013 Kategoria Kołobrzeg, Na luzie 50km - 100km, Nad morzem, Only we
Km: | 60.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | km/h: | ||
Pr. maks.: | 49.00 | Temperatura: | 27.0°C | HRmax: | HRavg | ||
Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Sprzęt: Felt mtb Q900 | Aktywność: Jazda na rowerze |
Piękny poranek słońce grzeje na całego więc realizacja planu brzegiem wzdłuż latarnik morskich od Grzybowa przez Kołobrzeg do Gąsek na jedną za najwyższych latarni w Gąskach 42m.
Po drodze atrakcji było sporo to co uwieczniłem to pokarzę ;)) a tego co nie to opowiem ;).
Jak zawsze resztę wycieczki proszę Państwa niech zdjęcia pokażą ;).































....................................
Po drodze atrakcji było sporo to co uwieczniłem to pokarzę ;)) a tego co nie to opowiem ;).
Jak zawsze resztę wycieczki proszę Państwa niech zdjęcia pokażą ;).

Kołobrzeg i pierwszy mały postój a raczej wysiedzenie na bardzo malutkiej ławeczce dla kuracjuszy, miejsc siedzących 15 ;)© FENIKS

Wzdłuż deptaka w stronę Gąsek© FENIKS

Przejazd drewnianymi mostkami nad małymi jeziorkami w pięknej scenerii otaczających drzew i zarośli© FENIKS

Oddzielone wydmami małe zalewy słodko słone czyli smak wody po skosztowaniu bliżej nie określony ;))© FENIKS

Próba przekupstwa upierzonego łabądzia ;) efekt za 30 s dopłynęły posiłki obronno atakujące ;)© FENIKS

Jak w poprzednim opisie posiłki, jeden białasek ;) i trójeczka szaraków© FENIKS

Po nieudanym przekupstwie pysznymi wafelkami udaliśmy się dalej a raczej uciekliśmy w popłochu ;)© FENIKS

Gdzieś już niedaleko Ustronie Morskie to i zamówienia się sypią ;), dwa gofry poproszę i dwa zimne piwka© FENIKS

Bardzo ładna i czysta plaża przed Ustroniem© FENIKS

I wreszcie jest goferek i podwójna porcja owoców i piweczko. Spojrzenie Patrycji mówi wszystko " czy ten gość nie jadł od miesiąca " ;))© FENIKS

Po deserku witamy Ustronie Morskie© FENIKS

A z Ustronia do Wieniotowa rzut beretem i dobrze bo Gąski już blisko ;) a tam następny deserek w postaci zimnego Kasztelanka ;). Taką mam nadzieję© FENIKS

Marynarka Wojenna ale piratów brak ;). Nie chcieli nas wpuścić na szaberek piracki ;(© FENIKS

Wreszcie 5 km przejazd pięknym lasem, oj działo się ;) co do gestu tej Pani to chyba znaczyło złap mnie jeśli potrafisz ;))© FENIKS

I wreszcie w oddali ukazuje się latarnia morska w Gąskach© FENIKS

Wesele pod latarnią ;) czy to dobrze wróży ;))© FENIKS

A to już piękne widoki z latarni© FENIKS

Dobijający do brzegu jacht który ma nas zabrać na imprezę na otwartym morzu© FENIKS

Widok w stronę Darłowa ale tam innym razem ;(© FENIKS

Pamiątkowe zdjęcie szlaku latarni morskich i pewnej Pani ;))© FENIKS

Gąski, gąski chodźcie do domu ;)) i latarnia mini© FENIKS

I wreszcie Patrycja zakotwiczyła na czas pewien ale nie na stałe ;))© FENIKS

Jedno ujęcie latarni w Gąskach od dołu bo od góry bałem się wychylać ;))© FENIKS

Po imprezie na jachcie powrót w stronę Kołobrzegu bo już niedługo zachód słońca i prawdziwa potańcówka na plaży© FENIKS

Przejazdy mostkami były świetne a w oddali zachód coraz bliżej© FENIKS

Kawałek dzikiej plaży przed Kołobrzegiem i parę może tubylców ;)© FENIKS

Kołobrzeg plaża i coraz bardziej pochmurno czy będzie widać zachód ;()© FENIKS

Jeszcze parę widoków z plaży© FENIKS

To jem ja Feniksik wreszcie sam ale spokój ;)))))© FENIKS

I sprawdzanie trzeźwości rowerzystki na palach ;))© FENIKS

Zachód, wędkarz, rybki, po prostu klimat. Następny dzień cudownie spędzony a o nocy nie wspomnę ;)))© FENIKS
....................................
Późnym popołudniem Dźwirzyno - Rogowo - Mrzeżyno
Poniedziałek, 9 września 2013 Kategoria Kołobrzeg, Lajchcik - 0km - 50km, Nad morzem, Only we
Km: | 30.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | km/h: | ||
Pr. maks.: | 44.00 | Temperatura: | 23.0°C | HRmax: | HRavg | ||
Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Sprzęt: Felt mtb Q900 | Aktywność: Jazda na rowerze |
Po wylegiwaniu się na plaży późnym popołudniem wybraliśmy się wzdłuż jeziora Resko Przymorskie na mały rekonesans.
I parę zdjęć z tej szybkiej wyprawy.





..................................
I parę zdjęć z tej szybkiej wyprawy.

Grzybowo Dźwirzyno pierwsza focia orientacyjna ;)© FENIKS

Kanał łączący Resko z Bałtykiem© FENIKS

Jezioro Resko Przymorskie i moja ;)© FENIKS

Jezioro Resko Przymorskie i tym bardziej moja, moja ;)))© FENIKS

Rogowo i małe zwiedzanie tego miasteczka przybytku© FENIKS
..................................
Morskie wojaże powitanie Kołobrzegu.
Sobota, 7 września 2013 Kategoria Kołobrzeg, Lajchcik - 0km - 50km, Nad morzem, Only we
Km: | 20.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | km/h: | ||
Pr. maks.: | 49.00 | Temperatura: | 27.0°C | HRmax: | HRavg | ||
Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Sprzęt: Felt mtb Q900 | Aktywność: Jazda na rowerze |
Po paru dniach na plaży, smażenia się na kolor malinowy czas zacząć zwiedzać nadmorskie miejscowości i wdrażać trasy zaplanowane wcześniej w domciu, zapoznając się gdzie warto podjechać, zawitać i osuszyć parę miłych nadmorskich knajpek z zimnego piwka ;).
A jak było na początku parę zdjęć niech opowie.
I oczywiście Pozdrowienia dla wszystkich.
















........................................
A jak było na początku parę zdjęć niech opowie.
I oczywiście Pozdrowienia dla wszystkich.

O poranku gdy chciałem zobaczyć jaka pogoda się zapowiada na dzisiejszy dzień cwany pająk zrobił całkiem niezłą firankę, gadzina ;) dobrze że od drugiej strony okna bo mały nie był ;((© FENIKS

Mógłby spokojnie jeździć na rowerze oczywiście sam kierując ;) Po prostu Monster ;)))© FENIKS

Gdy już rozerwaliśmy sieci i wyruszyliśmy w drogę, na drodze napotkaliśmy rowerzystę który tyle czekał na piwko że aż zarósł biedaczek glonami ;)© FENIKS

W porcie w Kołobrzegu puściły podpory pod Tytanikiem i musieliśmy trochę porobić jako bele podporowe© FENIKS

Port rybacki w Kołobrzegu i Santa Maria w tle© FENIKS

Cytadela obok porty jachtowego i pierwsze piwko na jej szacownych murach ;)© FENIKS

Port jachtowy i szukanie łodzi do wynajęcia© FENIKS

Jacht wybrany Patrycja odpłynęła ja wracam sam na rowerek, dziewczyny przybywam ;)))© FENIKS

Parę marnych łajbek zostało jeszcze dla mnie na mały rejs© FENIKS

Kto waść piratem jest a kto tylko szabelka wymachuje ;)© FENIKS

Sprawa załatwiona siwobrody opuścił żagle ;)© FENIKS

Źródło solne po napiciu się łyka wody kaca masz na cały tydzień ;(© FENIKS

Za dobre sprawowanie świeża rybka na plaży przy szumie fal. Nic dodać nic ująć ;)© FENIKS

A to nagroda główna występ świetnej grupy pięknych cheerleaderek przed molo w Kołobrzegu© FENIKS

Po występie apetyt się zaostrzył ;))) jedni na gofra Multi że mieszanka owoców sypała się na ziemię tak było nasypane a inni apetyt ……………….. ;)))))© FENIKS

A na koniec noc w rytmie Disco Polo na plaży do wyczerpania zapasów piwa lub siły ;), było odjazdowo© FENIKS
........................................
Kołobrzeg - Szlakiem latarni morskich. Part IV.
Piątek, 14 września 2012 Kategoria Kołobrzeg, Na luzie 50km - 100km, Nad morzem, Samotnie
Km: | 65.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 02:44 | km/h: | 23.78 |
Pr. maks.: | 44.00 | Temperatura: | °C | HRmax: | HRavg | ||
Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Sprzęt: Felt mtb Q900 | Aktywność: Jazda na rowerze |
W ostatni dzień pobytu pod wieczór wybrałem się szlakiem latarni morskich ale tylko Kołobrzeg - Gąski i fakt trzeba będzie kiedyś pomyśleć nad całym szlakiem latarni morskich bo jest super, bardzo widokowy i klimatyczny. Mi starczyło czasu tylko na króciutki kawałek.
Ale co się działo niech zdjęcia opowiedzą.















A od Perły prosto do domku bo jutro wyjazd, oj za krótko za krótko nad tym pięknym morzem ;((.
Ale co się działo niech zdjęcia opowiedzą.

Dojazd z Grzybowa do latarni w Kołobrzegu, do nie pod ;)).© FENIKS

Mapka szlaku latarni morskich, cała może za rok.© FENIKS

Jeszcze za dnia miłe spojrzenie na morze bo jutro już góry ;)).© FENIKS

Fajne połączenie po prawej gość łapie ryby w słodkiej wodzie i dalej rzeczką woda wpada do morza.© FENIKS

Kładką wzdłuż plaży w stronę Ustronia Morskiego.© FENIKS

Na tej ścieżce rowerowej mogłem sobie poszaleć wieczór ludzi brak tylko jeden rowerzysta którego pozdrawiam i który jechała za mną ładne 4 km, później pewnie miał dość wariata ;).© FENIKS

Miejscowości przelotowe do Gąsek w Ustroniu była super imprezka ale czasu było mało na postój.© FENIKS

Za Ustroniem trafiłem na marynarkę wojenną, oczywiście same zakazy, zakaz fotografowania, przekraczania ogrodzeń ;) palenia i picia ;) jak tu żyć ;)).© FENIKS

Do latarni w Gąskach jeszcze tylko 2,7 km przez całkiem obcy mi las przejazd rewelacja wreszcie jakieś nierówności.© FENIKS

O zmierzchu ukazała mi się latarnia w Gąskach, bardzo ładna i trochę jak by na odludziu.© FENIKS

Parę nocnych fotek, nie wiem czy za dnia jest tak samo do zwiedzania jak ta w Kołobrzegu i czas dalej w drogę.© FENIKS

Powrót leśnymi ścieżkami ciemno miło i poszaleć można. Wilków i innych gryzaków brak ;)) a szkoda było by szybciej.© FENIKS

A to już nocny Kołobrzeg i hotel Arka Mega. Wszyscy w hotelach tylko Feniks nocą kręci ;).© FENIKS

Parę obrotów koła dalej piękny hotel Marine, świetnie oświetlony. Było gdzie oko zawiesić.© FENIKS

I Perła Bałtyku czyli stary Kombatant z super kawiarnią na 11 piętrze.© FENIKS
A od Perły prosto do domku bo jutro wyjazd, oj za krótko za krótko nad tym pięknym morzem ;((.
Kołobrzeg - Ku słońcu Part III.
Wtorek, 11 września 2012 Kategoria Kołobrzeg, Lajchcik - 0km - 50km, Nad morzem
Km: | 39.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 01:30 | km/h: | 26.00 |
Pr. maks.: | 41.00 | Temperatura: | °C | HRmax: | HRavg | ||
Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Sprzęt: Felt mtb Q900 | Aktywność: Jazda na rowerze |
Późnym popołudniem wybrałem się trasą Ku słońcu chciałem zwiedzić inne okolice w drugą stronę od Kołobrzegu i na początek pogoda dopisywała ale w dalszej drodze pod wieczór deszcz zmienił moje plany ;(.
I jak zawsze parę zdjęć z tej małej wyprawy.






I jak zawsze parę zdjęć z tej małej wyprawy.

Tą trasę Ku Słońcu miałem zamiar zwiedzić no ale .....© FENIKS

Kierowałem się w stronę pięknego jeziora w Dźwirzynie. I oczywiście nie przekraczać 40 ;).© FENIKS

Jezioro Resko Przymorskie, parę fotek i dalej.© FENIKS

Przed dalszą drogą kaczucha poprosiła o małe foto a czemu nie ;).© FENIKS

Drogą Ku Słońcu miałem skręcić w Dźwirzynie przed jeziorem ale byłem ciekaw co dalej jadąc wzdłuż linii brzegowej i wylądowałem w Rogowie.© FENIKS

A dalej co jak zwykle prosto i równo i tu zacząłem tęsknić za naszymi górkami, ale tak się rozpędziłem że nagle zmieniła się pogoda, deszczyk i plany szl........ trafił.© FENIKS

W drodze powrotnej wpadłem na plażę w Rogowie i dalej do chatki Puchatka bo deszcz ;((.© FENIKS
Kołobrzeg Part II
Poniedziałek, 10 września 2012 Kategoria Kołobrzeg, Lajchcik - 0km - 50km, Nad morzem, Only we
Km: | 30.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | km/h: | ||
Pr. maks.: | 40.00 | Temperatura: | °C | HRmax: | HRavg | ||
Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Sprzęt: Felt mtb Q900 | Aktywność: Jazda na rowerze |
Czyli 2 dzień zwiedzanie rowerowe wieczorkiem we dwoje na pożyczonym rowerku bo druga połowa zostawiła swój rowerek w Kłodzku ;( nie chciało się zabrać a później żal, ale miła Pani właścicielka u której przebywaliśmy bez problemu pożyczyła a Feniks w podziękowaniu nasmarował oczywiście rowerek ;) i w trasę którą wcześniej przetarłem.
A dalej zdjęcia opowiedzą.










A dalej zdjęcia opowiedzą.

Taras widokowy między Grzybowem a Kołobrzegiem.© FENIKS

I jeszcze jedna mała fotka na głęboką wodę ;).© FENIKS

Prezentacja mapy gdzie będzie zwiedzanie, uśmiech jest będzie dobrze ;).© FENIKS

Na rozstajnych drogach czyli każdy w swoją stronę ;)).© FENIKS

A to już warowna knajpka w Kołobrzegu przy samej plaży, podawali super wędzone rybki.© FENIKS

Koniec Kołobrzegu czyli deptaka to i ludzi zero i tak ma być ;)© FENIKS

Obok mola i lekkie wygłupy, nie wspomnę że za paluszki dostałem reprymendę ;)).© FENIKS

Taras widokowy przy deptaku i poczekalnia na coś pysznego.© FENIKS

I o tym mowa gofry wyładowane po czubek serem i soczystymi owocami ;). Idą idą idą ;))© FENIKS

Po przekąsce trochę nostalgii nad brzegiem ...........© FENIKS

A po powrocie do domku zakup obowiązkowego przybornika prawdziwego rowerzysty ;)).© FENIKS
Kołobrzeg i kryształowa czaszka ;).
Niedziela, 9 września 2012 Kategoria Kołobrzeg, Lajchcik - 0km - 50km, Nad morzem
Km: | 31.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | km/h: | ||
Pr. maks.: | 44.00 | Temperatura: | 28.0°C | HRmax: | HRavg | ||
Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Sprzęt: Felt mtb Q900 | Aktywność: Jazda na rowerze |
Part I
A więc tak pierwszy dzień pogoda dopisuje 28 stopni słoneczko, wiadomo Feniks przyjechał pogoda zamówiona ;). Rowerek z domku i na początek wyjazd na rozpoznanie, gdzie coś ciekawego, jakie propozycje dla rowerzystów i co dobrego dają zjeść ;).
Zachwycony opowieściami o ścieżkach rowerowych wbiłem w Grzybowie bo w tej miejscowości zacumowaliśmy 10 km od Kołobrzegu 15 minut jazdy do Kołobrzegu oczywiście rowerkiem, ot takie to ścieżki ;) Żadnych górek, jedyne przewyższenia to wał dzielący plażę od ścieżki ;) to dopiero jazda. Ale nic bardziej mylnego jadąc po ścieżce wytypowanej dla rowerów z prędkością stałą 37km/h cały czas musiałem z daleka krzyczeć uwaga !!! bo ludziska jak za przeproszeniem święte krowy po całej ścieżce idą spacerkiem a tam gdzie wytyczone dla pieszych nikt nie spaceruje bo pewnie za wąsko dla ludzisków. Po 10 minutach jazdy wpadłem w trans i już luz, od mijanych osób słyszałem tylko jedno wariat, porozjeżdża ludzi, ale i tak idą dalej całym środkiem ja tam ograniczeń żadnych nie widziałem dla rowerzystów.
I to pierwsze moje zapoznanie się z nadmorskim klimatem, dalej co będę pisał, jak zwykle.....
Zdjęcia niech opowiedzą początek wojaży po tej pięknej miejscowości.




źródło wody pitnej mineralizowanej takiej jak u nas w Polanicy czy w innych zdrojach, oj oj oj łapy złączone w miseczkę woda nalana i potężny łyk ;000 mało nie zlazłem z tego świata taka sól sama sól ludzie gdzie słodka woda, ale na tablice zerknąć się nie chciało ;). Resztę dnia płukałem gardło.














No i latarnia w Kołobrzegu tu miałem problem z rowerem przy kasie nie było gdzie zostawić bo za mało miejsca na szczęście obok stała Pani i sprzedawała pamiątki no to ładnie się uśmiechnąłem i postawiłem obok, nikt się nie oprze Feniksowi ;).











I to by było na tyle z pierwszego dnia rozpoznania rowerowych ścieżek Kołobrzegu i jego pięknych widoków, na ścieżce rowerowej ucierpiał tylko jeden rowerzysta przestraszony moim mijaniem bo aż zeskoczył z roweru za co z góry przepraszam ;).
Dalsze recenzje w przygotowaniu.
CDN.........................
A więc tak pierwszy dzień pogoda dopisuje 28 stopni słoneczko, wiadomo Feniks przyjechał pogoda zamówiona ;). Rowerek z domku i na początek wyjazd na rozpoznanie, gdzie coś ciekawego, jakie propozycje dla rowerzystów i co dobrego dają zjeść ;).
Zachwycony opowieściami o ścieżkach rowerowych wbiłem w Grzybowie bo w tej miejscowości zacumowaliśmy 10 km od Kołobrzegu 15 minut jazdy do Kołobrzegu oczywiście rowerkiem, ot takie to ścieżki ;) Żadnych górek, jedyne przewyższenia to wał dzielący plażę od ścieżki ;) to dopiero jazda. Ale nic bardziej mylnego jadąc po ścieżce wytypowanej dla rowerów z prędkością stałą 37km/h cały czas musiałem z daleka krzyczeć uwaga !!! bo ludziska jak za przeproszeniem święte krowy po całej ścieżce idą spacerkiem a tam gdzie wytyczone dla pieszych nikt nie spaceruje bo pewnie za wąsko dla ludzisków. Po 10 minutach jazdy wpadłem w trans i już luz, od mijanych osób słyszałem tylko jedno wariat, porozjeżdża ludzi, ale i tak idą dalej całym środkiem ja tam ograniczeń żadnych nie widziałem dla rowerzystów.
I to pierwsze moje zapoznanie się z nadmorskim klimatem, dalej co będę pisał, jak zwykle.....
Zdjęcia niech opowiedzą początek wojaży po tej pięknej miejscowości.

A o tą czaszeczkę się rozchodziło czyli resztki Czarnobrodego ;).© FENIKS

Początek Kołobrzeg i port i oczywiście zapach ;( świeżo złowionych ryb sprzedawanych na stoiskach. Z tym zapachem to różnie bo ryby były na miejscu patroszone a resztki do wody ;).© FENIKS

Stocznia i remont kutrów jeden to torpedowiec a drugi jat to gość malujący powiedział szperacz czyli zwiadowczy, coś mi się wydaje że gość sam był jako zwiad ;).© FENIKS

źródło wody pitnej mineralizowanej takiej jak u nas w Polanicy© FENIKS
źródło wody pitnej mineralizowanej takiej jak u nas w Polanicy czy w innych zdrojach, oj oj oj łapy złączone w miseczkę woda nalana i potężny łyk ;000 mało nie zlazłem z tego świata taka sól sama sól ludzie gdzie słodka woda, ale na tablice zerknąć się nie chciało ;). Resztę dnia płukałem gardło.

Wjazd na dworzec w Kołobrzegu, sam dworzec malutki jak na takie miasto ;).© FENIKS

No to i jestem molo Kołobrzeskie i słynny deptak a i oczywiście 2,50zł za wejście, zaczynam czuć nadmorski klimacik ;).© FENIKS

Na środku mola na barierce wita się ze mną piękny ptasior, swój ptasior niczego się nie boi to prawie tak jak ja ;)).© FENIKS

Fotka z mola na otaczającą plażę i wygrzewających się urlopowiczów, jutro dołączę do was a Husky zrobi małą dywersję ;).© FENIKS

Goście dowiedzieli się że Feniks już jest to na jacht i na pełne morze.© FENIKS

Kierując się w stronę Perły Bałtyku napotkałem kolegę po fachu jak mnie zobaczył to aż zzieleniał widząc na jakim on rowerze musi się męczyć ;).© FENIKS

Szybszy przejazd mniejszym molem a raczej kładką betonową aby aparatu nie gwizdneli ;) Gdzieś obok Hotelu Marine.© FENIKS

Rower zostawiony w recepcji Hotelu Kombatant ta nazwa była kiedyś teraz Perła Bałtyku i windą na 11 piętro na taras widokowy zrobić jakieś zdjęcia. I widok z tarasu na wiadomo na co ;)).© FENIKS

Jeszcze jedna fotka widok na Kołobrzeg z dość sporego tarasu ;).© FENIKS

A to już Pan Thomas z X Factor jak ktoś oglądał, śpiewał całkiem dobrze aż się chciało piwko kupić oczywiście w dobrym tego słowa znaczeniu. Nawet dostałem autografa dla Feniksa ;).© FENIKS

A to już cypel w drodze na latarnie Kołobrzeską, oczywiście nie w celach zarobkowych.© FENIKS

I małe spojrzenie z deptaku na latarnie którą mam zamiar zdobyć będzie to drugie przewyższenie po Perle w tym dniu ;).© FENIKS

Przed samą latarnią stał Pan kataryniarz i on właśnie zarabiał ;) a papuga jak ktoś dawał monetę brała do dzioba i wrzucała do dzbanka, takie to cwane ptaszysko ;) Feniksowi śmigła 1zł ;).© FENIKS

No i latarnia w Kołobrzegu tu miałem problem z rowerem ....© FENIKS
No i latarnia w Kołobrzegu tu miałem problem z rowerem przy kasie nie było gdzie zostawić bo za mało miejsca na szczęście obok stała Pani i sprzedawała pamiątki no to ładnie się uśmiechnąłem i postawiłem obok, nikt się nie oprze Feniksowi ;).

A to już widok z latarni na brzeg i wygłodniałe mewy czy rybitwy ? czekające na atak jak z filmu Alfreda Hitchcocka ;).© FENIKS

Widok na port i okolice Kołobrzegu, oczywiście z latarni, bez zarobku ma się rozumieć ;).© FENIKS

Przystań i czekający na turystów statek wycieczkowy jak się później dowiedziałem taki rejs to 30zł całkiem do przyjęcia.© FENIKS

A to już powracający chyba Viking z rejsu z turystami wymiotującymi na lewo i prawo ;) jak przygoda to przygoda.© FENIKS

A to już wychodząca w morze dalsza część przystani portowej, niestety nie pojechałem na koniec tego pięknego deptaku bo zobaczyłem zakaz jazdy rowerem ;(( a prowadzić rower to nie tędy droga.© FENIKS

I wspominany Viking już bez turystów, na sprzątali się pokład to i mieli pewnie dość atrakcji. A sam statek całkiem zacny.© FENIKS

Był też okręt wojenny na którym można było się przepłynąć koszt 25zł i rower można było wziąć na pokład za darmo, czyli lubią rowerzystów albo ich dukaty ;).© FENIKS

Po małym rozpoznaniu Kołobrzegu, gdzie warto podjechać co zwiedzić przerwa na piwo i zamiana koników ;).© FENIKS

Po zjedzeniu pierwszej rybki i wypiciu zimnego piwka bo sól ze źródła cały czas mnie gryzła powrót i parę zdjęć morskiego zachodu.© FENIKS

Jeszcze jedno tak o centymetr niżej było słoneczko ;)).© FENIKS

Jeszcze jedno tak o centymetry 3 niżej było słoneczko ;)).© FENIKS
I to by było na tyle z pierwszego dnia rozpoznania rowerowych ścieżek Kołobrzegu i jego pięknych widoków, na ścieżce rowerowej ucierpiał tylko jeden rowerzysta przestraszony moim mijaniem bo aż zeskoczył z roweru za co z góry przepraszam ;).
Dalsze recenzje w przygotowaniu.
CDN.........................
Kołobrzeg po wariacku.
Sobota, 8 września 2012 Kategoria Kołobrzeg, Nad morzem
Km: | 0.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | km/h: | ||
Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | °C | HRmax: | HRavg | ||
Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Aktywność: Jazda na rowerze |
A więc tak, piątek wieczór siedzimy sobie w domciu i nagle ni stąd ni z owąd padło pytanie, mamy cały następny tydzień wolny czyli urlop to co planujemy i padło hasło, może morze a czemu nie i tak po 20 minutowej pogawędce szybko komputer, domki w Kołobrzegu, wydzwoniona w nocy kwaterka w pięknym domku nad morzem. Rower na przedpokój torby, jakieś ubrania do środka, Husky na przyczepkę ;)) i sobota rano już w drodze nad morze. Pojeździmy trochę w terenie morskim ;). I tak wyszedł wspaniały nie planowany spontaniczny wyjazd do Kołobrzegu.
Na początek przebieg trasy dojazdowej te marne ;) 600 km. Oczywiście do Kołobrzegu samochodem nie rowerem ;).
A resztę jak zwykle, czyli zdjęć parę.










CDN..................
Na początek przebieg trasy dojazdowej te marne ;) 600 km. Oczywiście do Kołobrzegu samochodem nie rowerem ;).
A resztę jak zwykle, czyli zdjęć parę.

Cpn gdzieś koło Zielonej Góry rozprostowanie kości ;) wybieganie psiaka.© FENIKS

Husky z wizytacją po wypiciu mocnej kawy i zjedzeniu hot doga czyli brata lub siostry ;).© FENIKS

Otaczające ozdoby parkingu całkiem ładnie wyglądało.© FENIKS

Żubry które wpadły się przywitać i przy okazji na popas ;).© FENIKS

A to już Wolin i odpoczynek nad Zalewem Szczecińskim.© FENIKS

Łabędź podpłyną aby się przywitać a może miał chęć na pogawędkę z Huskym ;).© FENIKS

Mała panorama na zalew i otoczenie fakt pogoda dopisywała.© FENIKS

I po ładnych paru godzinach podróży wreszcie jest, szum czyli morze czyli na miejscu. Czas się przywitać, łyknąć wody.© FENIKS

Małe foto dla uwiecznienia i że Husky ma dalej ochotę na szaleństwa choć przespał pół drogi ;). Bynajmniej tak udawał.© FENIKS

Ostatnia fotka i czas na odpoczynek czyli piwko i plany rowerowe na następne parę dni nadmorskich szaleństw.© FENIKS
CDN..................